~Lena
O dziwo,dzisiaj przespałam całą noc. Obudziłam się około 6,nie mogłam już zasnąć. Leo jest spał. Był taki słodki,hehe. W sumie,to cieszę się,że zostaliśmy razem. To pewnie sprawa Martyny,jestem pewna. Skoro Leo jeszcze spał,postanowiłam go nie budzić. Podeszłam do szafy po świeże ciuchy. Po chwili telefon chłopaka zawibrował. Pomyślałam,że to fanki albo coś. Nie chciałam czytać jego sms'ów. Ufam mu. Przysiadłam jeszcze na chwilę na łóżku,żeby popatrzeć jak śpi. Jego telefon nie przestawał wibrować. Postanowiłam sprawdzić:
Od:Klaudia <3
Widzimy się dzisiaj? Stęskniłam się za tobą. Kocham cię,misiaczku x
Nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Może to fanka? Ale z drugiej strony nie spotykałby się z fanką.. Poza tym,przy jej imieniu jest serduszko.. Czy on mnie zdradza? Przecież chodzimy ze sobą dopiero jeden dzień! Chyba,że jest ze mną i z nią jednocześnie... Kilka łez spłynęło mi po policzku. Naprawdę myślałam,że coś z tego będzie. Odłożyłam jego telefon i poszłam się ubrać. W łazience rozpłakałam się na dobre,ale po cichu. Tak żeby nikt nie słyszał. Byłam zła na samą siebie,że mu zaufałam. Wiedziałam,że tak będzie. Po prostu wiedziałam. Kolejny raz mu zaufałam. Co prawda nie jesteśmy razem,nie byliśmy nawet. Jeden pocałunek,a ja wyobrażam sobie nie wiadomo co. Zapomniałam o tym,że ja nigdy nie będę miała szczęścia. Wzięłam swoją torbę,telefon i trochę ciuchów. Postanowiłam iść nad staw,a potem do swojego domu. Muszę zacząć wszystko od nowa. Bez niego. Tak jak zawsze..Sama. Dawałam sobie radę,a teraz nie dam? Nie mam już nikogo,ale trudno. Chwila,chwila a Alicja? Niee,nie powiem jej o moich problemach,nie mogę.. Zeszłam na dół i niezauważona wyszłam z domu.
~Leo
Obudziłem się. Leny już nie było. Nie dziwie się,jest 12. Ona pewnie wstała wcześniej i jest na dole. Poszedłem się ubrać,po drodze zgarnąłem swój telefon. Widniały na nim 6 sms.. Kurde,pewnie znowu Klaudia. Ta dziewczyna nie daje mi spokoju od czasu kiedy staliśmy się sławni.. Traktuje ją jak fankę,a ona myśli że coś z tego będzie. Jest fajną dziewczyną,ale dla mnie liczy się tylko Lena. Tyle czasu czekałem,aż w końcu będzie moja. Gdy zeszłem na dół,w kuchni siedziała tylko moja mama:
-Mamo,gdzie Lena?
-A nie ma jej na górze?
-No nie.. Myślałem,że przyszła na śniadanie.
-Nie,nie było jej. Może poszła się przejść?
-Pewnie tak. -no nie powiem,trochę się zmartwiłem. Wziąłem śniadanie ze sobą na górę i usiadłem przed telewizorem. Nie wiem czemu,ale czułem że coś jest nie tak. Z szafy zniknęło więcej ciuchów,niż są potrzebne na jeden dzień. Tak samo kosmetyki,też ich nie ma. Nie wiem co tu się dzieje,ale naprawde zaczynam się niepokoić.
~Lena
Wyszłam z domu i skierowałam się w stronę stawu. Ludzie patrzyli na mnie,ale nie obchodziło mnie to. Miałam cały zmyty makijaż,ogólnie wyglądałam na potwór. Nie dziwię się,że ludzie patrzą na mnie jak na upiora. Gdy dochodziłam nad staw,wstąpiłam do spożywczego po coś do jedzenia. Zjadłam to co sobie kupiłam i przysiadłam pod moim ulubionym drzewem. Miałam dość. Straciłam mamę i przyjaciela (a przynajmniej uważałam go za takiego). Myślałam,że zostanie ze mną do końca,obiecywał. Mówił,że będzie zawsze.. Tak bardzo chciałabym żeby ktoś mnie teraz przytulił. Gdyby była Martyna,wszystko byłoby inne. Chciałabym powiedzieć Alicji o moich problemach,może ona naprawdę chcę się zmienić. Może ona by mi pomogła.. Zadzwoniłam:
-Hej,co tam? -usłyszałam jej uradowany głos w słuchawce.
-No hej,wszystko..-nie chciałam psuć jej humoru.
-Czemu płaczesz co się stało? -nie zdążyłam dokończyć,przerwała mi.
-To nie jest rozmowa na telefon,mogę do ciebie wpaść?
-Tak,jasne. Gdzie jesteś? Wyjde po ciebie,bo pewnie nie wiesz gdzie mieszkam.
-Ok,jestem przy tym stawie w parku.
-Aa,ok. Wiem gdzie to jest,10 minut drogi ode mnie. Zaraz jestem.
-Czekam.
Odetchnęłam z ulgą a zarazem niepewnością. A co jak ona wygada wszystkim? W sumie i tak nic mi innego nie pozostało. Jak powie,to trudno.. Po chwili usłyszałam jej kroki.
~Alicja
Siedziałam w domu,kiedy zadzwoniła Lena. Płakała. Nie wiedziałam o co chodzi,ale musze się dowiedzieć. Nie pozwolę jej płakać,za dużo się przeze mnie napłakała. W szybkim tempie się przebrałam i poszłam w umówione miejsce. Siedziała na ławce. Cała zapłakana. Dopiero teraz zobaczyłam jej rany na rękach. W mojej głowie pojawiały się tylko słowa,że to przeze mnie. To ja jej dokuczałam,ona nie dawała rady.. Czemu to robiłam? Nie wiem. Może dlatego,że się bałam? Tak,chyba tak mogę to najtrafniej określić. Muszę to wszystko teraz naprawić. Usiadłam obok niej i ją przytuliłam. Przez chwilę płakała w moje ramie,a potem poszłyśmy do mnie.
-Opowiesz mi o co chodzi?
-To jest bardzo trudne dla mnie.
-Możesz mi zaufać,spokojnie.
-No właśnie nie wiem,czy mogę. Boję się.
-Naprawdę,chce się zmienić. Zrozum.. Zaufaj mi.
-No dobra.. Wiesz,że niedawno moja mama umarła?
-Naprawdę? Jeju,nic nie wiedziałam.. Przykro mi. -przytuliłam ją,żeby wiedziała że ma we mnie wsparcie.
-Skąd mogłaś wiedzieć.. Tylko Leo wiedział. -po tym zdaniu po jej twarzy zaczęła spływać niekontrolowana ilość łez.
-A co sie stało? Czemu nie jesteś u Leo?
-Bo my.. My.. Nie jesteśmy już razem. -szlochała.
-Co on ci zrobił? Nie ma już życia.
-Był ze mną,a na boku miał inną.
-Jak to? Skąd wiesz?
-Rano dostał sms'a. Od jakiejś Klaudii. Przy jej imieniu ma postawione serduszko..
-A może to fanka?
-Nie spotykałby się z fanką. Ona pytała,czy dzisiaj się widzą i że za nim tęskni. Naprawde,poczułam takie ukłucie w sercu..
-Nie martw się. Najwidoczniej nie jest ciebie wart. Zasługujesz na lepszego,uwierz mi.
-No właśnie nie. Nie zasługuje na nikogo,każdy mnie rani.
-Tak już jest.. Jedni odchodzą,drudzy przychodzą. A powiedz mi. Te rany na rękach,są przeze mnie? -łzy stanęły mi w oczach,ale nie chciały wypłynąć.
-Głównie przez ciebie i Sarę. Ale też przez mamę i ogólne problemy jakie miałam i mam do dziś..
-Jejku,tak bardzo żałuję tych lat,przez które ci dokuczałam..
-Jest spoko,nie martw się. -uśmiechnęła się przyjaźnie.
-A mogłabym zostać u ciebie na noc? Mieszkam kawałek stąd a mamy już 23.. -zapytała po chwili.
-Tak,pewnie. Jasne,już szykuje ci łóżko.
-Kochana jesteś. Pójdę się umyć i zaraz wracam.
~Lena
Poszłam się umyć i przebrać w piżamę. Spałam na łóżku Alicji,a ona obok. Wtedy przypomniała mi się ta chwila,kiedy Leo przytulał mnie i mówił że mam się nie bać,że jest obok mnie. Muszę jak najszybciej o tym zapomnieć. Niech ma te swoją Klaudusie. Pewnie nawet nie zauważył,jak wyszłam. Dzwoni do mnie cały czas,ale nie odbieram. Po chwili wysłał sms'a:
Od:Leoś
Nie wiem gdzie jesteś,martwię się. Nie wiem,co zrobiłem. Dlaczego odeszłaś? Zrobiłem coś źle? Błagam,odpowiedz mi. Kocham cię księżniczko,dobranoc..
Nie wiedziałam czy odpowiadać czy nie,ale odpisałam:
"Zapytaj kurwa swojej Klauduni. Wszystko wiem,nie musisz się nawet tłumaczyć. Nie martw się o mnie. Dam sobie radę. Dałam ci szanse,a ty znowu to zmarnowałeś. Kochałam cię idioto i kocham nadal,ale z nami koniec."
Potraktowałam go trochę brutalnie.. Ale zasłużył sobie na to. Wyłączyłam telefon i poszłam spać. A raczej próbowałam zasnąć,bo ta ciota cały czas siedziała mi w głowie..
~Leo
Cholera. Jest 23,a Leny nadal nie ma. Nie wiem gdzie ona jest,nikt nie wie. Nie odbiera ode mnie telefonu. Próbuje łączyć fakty. Przecież nic nie zrobiłem. Chyba.. Nie zasne dzisiaj bez niej,kocham ją. Ale nawet nie wiem gdzie mam jej szukać.. A może widziała sms'y od Klaudii? Kurde,mam nadzieję że nie.. Napisałem jej sms'a i z niecierpliwością czekałem na odpowiedź. Nie zasnę,jeżeli ona mi nie odpowie. Po chwili dostałem:
Od:Księżniczka 👑
"Zapytaj kurwa swojej Klauduni. Wszystko wiem,nie musisz się nawet tłumaczyć. Nie martw się o mnie. Dam sobie radę. Dałam ci szanse,a ty znowu to zmarnowałeś. Kochałam cię idioto i kocham nadal,ale z nami koniec."
Nie mogłem w to uwierzyć. Czyli,że widziała te sms'y. Ja pierdole,nienawidzę Klaudii. Popsuła wszystko. I jak ja mam teraz to naprawić? Ona myśli że ja zdradziłem,ale nie wie jak jest naprawdę.. Nie uwierzy mi teraz jak powiem jej prawdę. Mogłem od razu powiedzieć jej,że Klaudia mnie nęka.. Nie spałem całą noc. Myślałem tylko o niej. O mojej Lenie..
~Klaudia
Dowiedziałam się,że Leo ma dziewczynę. Nie mogłam tego tak zostawić. Leo jest mój i tylko mój. Napisałam mu kilka sms'ów. Mam nadzieję,że ta jego lafirynda to przeczyta i z nim zerwie. On musi być mój i tylko mój. Nie mam wyrzutów sumienia. Ani trochę. Leo będzie mój. Dopilnuje tego.
_____________________________________________
Dobry wieczór ludki!
Dzisiaj taki troche Drama Time XDD Przepraszam,jeżeli oczekiwaliście czegoś innego. Ale przecież nie może być cały czas tak kolorowo,prawda? Życie płata nam różne figle. Ludzie przychodzą i odchodzą. Na tym polega życie:) Nie jest jakiś mega długi,ale miałam akurat czas więc pisze:) Piszcie co sądzicie o takim obrocie spraw. Doszła nowa bohaterka-Klaudia. Wiecie,taka wredna jędza,która jeszcze wiele nakręci w mojej opowieści,hehe :) Nie wiem kiedy będzie rozdział na pierwszym blogu,bo nie mam narazie dostępu do laptopa,może napisze jutro:) Pozdrawiam Julkę,Alicję i Sandrę J. :)))
Mój pierwszy blog www.barsandmelodymylove.blogspot.com
Mój snap zuzixx255
Mój instagram xxzuza_x
Twitter zuzixx25
Miłej nocy!
~Zuza x
Jest świetny. Chodź trochę taki smutny no bo oni tak do siebie pasowali i było tak super ale Leo to naprawi jestem pewna. Czekam na następny rozdział. Ps. Również pozdrawiam. I weny życzę.
OdpowiedzUsuńZobaczymy,zobaczymy XD
Usuńboziu, jak ja sie wciągnelam xd świetne opowiadanie oby tak dalej :* Czekam na kolejne ;3
OdpowiedzUsuńHehe <3
Usuńboziu, jak ja sie wciągnelam xd świetne opowiadanie oby tak dalej :* Czekam na kolejne ;3
OdpowiedzUsuńKocham ❤
UsuńKiedy next?
OdpowiedzUsuńMoże dzisiaj,albo jutro :)
UsuńO ja pierdziele..różdżka jest,wow.Miałam jakieś dziwne uczycie w brzuchu gdy go czytałam xD.taaa..dziwna ja Xd.
OdpowiedzUsuńPozdro I weny życzę~alice ;*
O ja pierdziele..różdżka jest,wow.Miałam jakieś dziwne uczycie w brzuchu gdy go czytałam xD.taaa..dziwna ja Xd.
OdpowiedzUsuńPozdro I weny życzę~alice ;*
Będzie dzisiaj rozdział? Kc ❤
OdpowiedzUsuńKiedy next? :'( :'(
OdpowiedzUsuńMeeeega <333
OdpowiedzUsuń